wtorek, 7 lutego 2017

To nic...

To nic... że wszystko jest takie... No waśnie nie nie wiem jakie... Wszystkie te dni jakby zmemlane... Tylko czasem przeblyski świadomości i ta ciągła huśtawka nastrojów. W jednej chwili śmieje się to utraty tchu a w drugiej rzucam gromami i tylko szkoda mi tych którzy muszą to znosić... Najgorsze są momenty lewitacji... obezwładniające...