poniedziałek, 27 marca 2017

No i wywalili mnie

Wywalili mnie z roboty! 

Wiem wiem to nie koniec świata, może trafie do lepszej firmy, tu nie miałam rozwoju...
A wszystko to bzdety bo czuje lekką panikę... 
I nawet nie boje się tego, że nie znajdę sobie pracy, bardziej boję się, że znajdę i jej nie podołam. Nie ma nic gorszego jak poczucie, że sobie nie radzisz. A niestety na początku nie jest łatwo... a nawet trudno i nawet nie chodzi o samą pracę ale o stosunki międzyludzkie... hierarchie w firmie i całą tą otoczkę. O fakt, że trzeba być miłym i uśmiechać się i nie można od razu na początku sobie pomarudzić ale mi się nie chciało dziś przyjść... bo nowemu nie wypada...
I jeszcze to mizdrzenie się na rozmowie kwalifikacyjnej... i pokazywanie się w kryształowym świetle mimo, że nie jestem kryształowa. To nie to, że udaje na rozmowie. Ja naprawdę wiem, że jestem dobra a w pracy daje z siebie wszystko... ale na boga nie jestem poliglotką i nie zjadłam wszystkich rozumów! Za to szybko się uczę i mi się CHCE! Natomiast zdaję sobie sprawę, że powiedzenie czegoś takiego na rozmowie bez rozwodzenia się na temat jakie to mam doświadczenie nie wystarczy!
Cholera...

czwartek, 2 marca 2017

Wiosna, wiosna ach to Ty!

Dziś jest dobrze...
To pewnie to słońce, które w ostatnim czasie przebiło się przez chmury... Nie dziś go nie ma ale ja lubię taką dobijającą pogodę... Jest dobra.. Do tego jeszcze piosenka "Żegnam Was już czas..." 
Fajna może trochę mało wiosenna ale co z tego... odprężająca..
Wiosna pobudza... choć u mnie pobudziła do życia "wiosenne zmęczenie" Kurcze nawet nie widziałam, że takie jest ;)
Dziś jest dobrze pomimo... pomimo tego co się dzieje w domu... wiecie takie tam perypetie zdrowotne rodzinki.. Trzeba się na tym skupić a nie na sobie...
Myślę, że człowiek który ma faktycznie duże problemy w domu, w życiu gdy od jego wyborów zależy jakość życia innych nie skupia się na swoich wewnętrznych zmorach i radzi sobie lepiej niż ten żyjący w "normalności" i zastanawiający się nad tym co go dziś przytłacza...
Nie wierze zaraz będzie pierwsza wiosenna burza!!!
Kocham to! KOCHAM BURZE!!!
Chyba dlatego, ze to zjawisko jest wyrazem tego co dzieje się we mnie... w środku ale burza jest na zewnątrz i przekracza swoim ogromem wszystko!!!