Jestem mamą i na Boga zastanawiam się jak inne kobiety to ogarniają bo ja nie ogarniam. Totalnie nie daje rady opanować ten chaos. Drę się jak opętana to tylko skutkuje płaczem mych pociech i tym że żre na potęgę z poczucia winy. Jak tak dalej pójdzie to będę musiała uważać żeby nie zanieść mych córek jak kręgle gdy będę się między nimi toczyć. Ratunku! Nie nie dla mnie tylko dka nich że mają taką wyrodna mamusie.
Bo zwariuje...
Nie chce mi sie tlumaczyc co jak I dlaczego...
czwartek, 29 grudnia 2022
piątek, 23 listopada 2018
Niby czano-białe
Co nie oznacza, że nie dobre... zwyczajność potrafi ukoić stargane nerwy... tylko czasami wybuch płaczu bo nie umiem rozłożyć styropianu... Nie pytajcie budowa... coś co mnie zajmuje,,, na całego... nie żebym się przy niej nadwyrężała... Dużo mówię ale mało robię...
Ale kocham ten domek, to on daje mi życie... i szansę na pozbycie się szarości...
Może wprowadzę trochę zielonego... na ściany mojej nowej sypialni... już niedługo...
poniedziałek, 27 marca 2017
No i wywalili mnie
czwartek, 2 marca 2017
Wiosna, wiosna ach to Ty!
wtorek, 7 lutego 2017
To nic...
sobota, 28 stycznia 2017
Śmiech...
Ot taka głupia sytuacja... Wszyscy płaczą ze śmiechu.... ja też się śmieje... i płaczę... ale dlatego, że tego nie czuje...
Kiedyś śmiech był wyrazem nieposkromionej radości... dziś drobnymi przebłyskami życia, czasem udawanego ale życia... Najgorsze jest to, że gdy się śmieje tak naprawdę to często myślę, czy aby to jest prawda, czy naprawdę tak szczerze to mnie rozbawiło... Dawniej nie analizowałam swojego śmiechu po prostu albo się śmiałam albo nie... Właśnie tą prostotę życia utraciłam na poczet moich psychologicznych samoanaliz... Teraz życie upływa mi na analizach a nie na życiu... takim prawdziwym życiu...
Gra w udawanie...
Siedzę przy stole, niby tu jestem niby rozmawiam... Ale mnie tu nie ma... jestem gdzieś obok... i tylko te małe momenty nieuwagi mnie zdradzaja...
To dziwne bo gdyby kłos obserwował mnie tak z boku to pewnie by pomyślał że żyje w innym świecie... Ostatni raz gdy tak o kimś pomyślałam, że niby tu jest ale myślami błądzi już gdzieś indziej to pomyślałam to o mojej babci.... Następnego dnia zmarła... Ja też boję się, że powoli umieram...

